[HOI4] Insulia w modzie

Miejsce rozmów obywateli Imperium
Awatar użytkownika
Robert Drenin
Community Regular
Community Regular
Posty: 1326
Rejestracja: 08 kwie 2022, 19:06

Re: [HOI4] Insulia w modzie

Post autor: Robert Drenin »

[attachment=0]image.png[/attachment]/monthly_2023_12/image.png.9152847f223bccc2dff3852322ec4d53.png" src="/applications/core/interface/js/spacer.png" />
Towarzysz Robert Drenin


Wiceprzewodniczący Rady Komisarzy Ludowych Związku Kolektywistycznych Republik Rad
Awatar użytkownika
Kamiljan de Harlin
Community Regular
Community Regular
Posty: 1508
Rejestracja: 30 cze 2022, 13:37

Re: [HOI4] Insulia w modzie

Post autor: Kamiljan de Harlin »

Jest pięknie.
Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.


Awatar użytkownika
Robert Drenin
Community Regular
Community Regular
Posty: 1326
Rejestracja: 08 kwie 2022, 19:06

Re: [HOI4] Insulia w modzie

Post autor: Robert Drenin »

To tak to już mniej więcej wygląda (jeśli portret Głowy Państwa nie odpowiadałby, to spróbujemy najwyżej go zmienić jeszcze)



 
Towarzysz Robert Drenin


Wiceprzewodniczący Rady Komisarzy Ludowych Związku Kolektywistycznych Republik Rad
Awatar użytkownika
AleksanderNovak
Contributor
Contributor
Posty: 358
Rejestracja: 09 paź 2021, 13:44

Re: [HOI4] Insulia w modzie

Post autor: AleksanderNovak »

pięknie się to zapowiada i cóż, osobiście (ale to tylko moja subiektywna preferencja) wolałbym okres np. 2020 roku za jakby bazę, bo tutaj mamy Bazylego Izaaka I który wprowadził regresywne reformy w kraju, nie wspominam tego dobrze.
Awatar użytkownika
Kamiljan de Harlin
Community Regular
Community Regular
Posty: 1508
Rejestracja: 30 cze 2022, 13:37

Re: [HOI4] Insulia w modzie

Post autor: Kamiljan de Harlin »

Historia jaka była taka była - trzeba ją zaakceptować, bo to nasze dziedzictwo.
Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.


Awatar użytkownika
Kamiljan de Harlin
Community Regular
Community Regular
Posty: 1508
Rejestracja: 30 cze 2022, 13:37

Re: [HOI4] Insulia w modzie

Post autor: Kamiljan de Harlin »

Post dla mnie dla przypomnienia.
Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.


ODPOWIEDZ

Wróć do „Bar pod Wołem”