Na głównym placu Marsylii, w niejakim oddaleniu od reszty największych atrakcji turystycznych część bruku była oddzielona czerwonym kręgiem o średnicy na oko 35-40 metrów. W wnętrzu zaznaczenia znajdował się - ku zaskoczeniu zapewne niewtajemniczonych - jeszcze jeden krąg, znacznie mniejszy. Na środku obu kręgów był wmurowany krzyżyk, a po jego obu stronach dwa trony, przyczepiane i odczepiane od podłoża przy pomocy najnowszej technologii magnetycznej rodem z Doctriny. Prócz tego blisko granicy szerszego kółka znajdowała się mała, trójstopniowa piramidka z szarawej cegły.
Turyści lubią sobie robić tu zdjęcia, siadając na tronach albo wskakując na piramidkę, sądząc, że to kolejna dziwnostka tego wcale nie nazbyt normalnego miasta. Miejscowi oraz cała światowa społeczność kirystyczna wie jednak, że to niezwykle ważny w Wierze Kirymowej układ, a mianowicie kręgi potrzebne do odbycia chrztu kiryjskiego, czyli obmycia.
Tradycja odbywania rytuału inicjacji w takiej scenerii sięga Shullkinatu, w którym Bóg Jahwe szczegółowo opisuje jak ma się odbyć chrzest wraz z wszystkimi sprzętami i otoczeniem, które mają być częścią tego swoistego spektaklu zawierającego nawiązania do mnogorywskich postaci Saha i Spirytusowa. Dawniej kręgi kreślono na ziemi i pozwalano, by deszcz je zmywał po chrzcie (dalej tak się robi w niektórych społecznościach kiryjskich), ale tutaj, w stolicy religijnej Trzeciego Kirymu postarano się o bardziej ustandaryzowany setup.
Turyści lubią sobie robić tu zdjęcia, siadając na tronach albo wskakując na piramidkę, sądząc, że to kolejna dziwnostka tego wcale nie nazbyt normalnego miasta. Miejscowi oraz cała światowa społeczność kirystyczna wie jednak, że to niezwykle ważny w Wierze Kirymowej układ, a mianowicie kręgi potrzebne do odbycia chrztu kiryjskiego, czyli obmycia.
Tradycja odbywania rytuału inicjacji w takiej scenerii sięga Shullkinatu, w którym Bóg Jahwe szczegółowo opisuje jak ma się odbyć chrzest wraz z wszystkimi sprzętami i otoczeniem, które mają być częścią tego swoistego spektaklu zawierającego nawiązania do mnogorywskich postaci Saha i Spirytusowa. Dawniej kręgi kreślono na ziemi i pozwalano, by deszcz je zmywał po chrzcie (dalej tak się robi w niektórych społecznościach kiryjskich), ale tutaj, w stolicy religijnej Trzeciego Kirymu postarano się o bardziej ustandaryzowany setup.






