Robert Drenin pisze: 29 cze 2023, 12:07Natomiast ma w sumie Towarzysz rację, że też w takim wypadku, jak po wyżej wspomniałem w kwestii nazewnictwa, to faktycznie najlepiej by może użyć terminów "państwo pracujących", czy "państwo ludzi pracy". Wtedy tworzymy zupełnie nowe określenie, któremu możemy nadać już pewien całokształt i wyobrażenie, które pojawiałoby się po wypowiedzeniu lub wspomnieniu tego terminu.
Jeśli mielibyśmy wybrać nazwę "państwo ludzi pracy" to nazwa organizacji powinna brzmieć Wspólnota Państw Ludzi Pracy. Wspólnota Państw Pracujących brzmi dziwnie.
Robert Drenin pisze: 29 cze 2023, 12:07Ma Towarzysz również rację, aby państwo atakowane opisało i określiło, na czym konkretniej miałaby pomoc wyglądać. Zarówno ma też Towarzysz rację, co do wypowiadania wojny przez jedno z naszych państw członkowskich, państwu zewnętrznemu. Faktycznie nie ma to trochę zbytnio sensu, choć możnaby poteoryzować, co gdyby państwo zewnętrzne próbowało jakoś wpływać na państwo członkowskie. Albo w postaci ingerencji w sprawy wewnętrzne naszego członka, lub pewnego rodzaju znieważania (czyli możnaby powiedzieć, że rozpoczęcie przez państwo zewnętrzne wojny nie militarnej, tylko psychologicznej, politycznej i informatycznej). Rozumiem, że obecnie mikroświat raczej nie znajduje się w takim wieku, aby była spora szansa na taką sytuację, ale może akurat warto o tym wspomnieć. Chyba, że ustalone byłoby to w sposób wewnętrzny, na drodze porozumienia już po powstaniu WPR.
Można to prosto rozwiązać. W traktacie lub w umowach międzynarodowych należy zawrzeć zapis o tym, że kraje nie będą zagrażać swoim interesom (militarnym, ekonomicznym, politycznym) tylko będą dążyć do współpracy i zmniejszenia ewentualnych napięć. Jeśli miałaby nastąpić jakaś ingerencja w nasze wewnętrzne sprawy, oczywiście środkiem i argumentem jest narracja i rozmowa. Jeśli ktoś ucieka od rozmów, obrzuca kogoś wulgarnym słownictwem i obraża to jest na straconej pozycji.
Symbolika mi się podoba. Jedyne co trzeba będzie zmienić to skrót jeśli mielibyśmy zmienić nazwę o czym wspominałem wyżej.

