Andrzej Ordyński pisze: 02 kwie 2025, 18:56Jaka jest, zdaniem Nordackiej Partii Regionów, przewaga systemu prezydenckiego nad kanclerskim?
Zdaniem Nordackiej Partii Regionów, przewagą systemu prezydenckiego jest silne, scentralizowane przywództwo, zdolne do szybkiego i zdecydowanego działania w czasie kryzysu. Prezydent, jako bezpośrednio wybrany przez naród, posiada silniejszy mandat demokratyczny niż Premier, a jego niezależność od parlamentu pozwala na większą stabilność władzy wykonawczej.
Kamiljan de Harlin pisze: 02 kwie 2025, 20:32 Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Co do zasady, zgadzam się z pomysłem podziału odpowiedzialności i obowiązków w oparciu o obecną sytuację aktywnościową. Mam jednak jeszcze pytania w temacie. W jaki sposób od strony prawnej proponujecie implementację mechanizmu wzmacniania władzy prezydenckiej w czasach marazmu oraz delegowania jej w ręce Rady Ministrów w czasach prosperity? To będzie jakiś konstytucyjny, automatyczny mechanizm działający jak pstryczek, przełącznik, który po wystąpieniu jakiegoś warunku się przełącza i zmienia nam system rządów na inny? Czy jednak zakładacie ręczne nowelizowanie Konstytucji za każdym razem, gdy zmieni się cykl aktywnościowy na gorszy lub lepszy?
I jeszcze mam pytanie o to, jak będzie zmieniać się zakres uprawnień i kompetencji Kongresu w takim systemie? Czy ostoja naszej demokracji będzie osłabiana na rzecz Prezydenta, gdy wpadniemy w stagnację? Jeśli tak, to czy nie pogłębi to jeszcze bardziej kryzysu, jeśli odbierzemy ludziom zachętę do sprawowania urzędu Kongresmena w postaci posiadania wpływu na losy kraju?
Dziękujemy za trafne i ważne pytania.
Nordacka Partia Regionów zakłada implementację mechanizmu elastycznego ustrojowo, ale zakotwiczonego w solidnych podstawach prawnych. Nie chcemy, by przyszłość państwa była zależna od doraźnych decyzji politycznych. Dlatego proponujemy, aby Konstytucja II Federacji Nordackiej zawierała ilościowe kryteria aktywności, które – po przekroczeniu określonych progów – uruchamiałyby odpowiednie zmiany kompetencyjne między urzędami Prezydenta a Radą Ministrów.
Przykładowo: jeśli liczba aktywnych obywateli lub średnia liczba postów/aktów legislacyjnych w danym okresie spadnie poniżej ustalonego progu, wówczas automatycznie następuje rozszerzenie prerogatyw Prezydenta. Analogicznie – wzrost aktywności prowadzi do ich ponownego delegowania w ręce Premiera i Kongresu. Mechanizm ten działałby jak „ustrojowy bezpiecznik” – bez potrzeby każdorazowej nowelizacji Konstytucji, lecz w oparciu o jasno określone liczby.
Jeśli chodzi o Kongres – jego rola nie zostanie zniesiona ani wymazana. W okresach stagnacji jego kompetencje mogą być tymczasowo ograniczane, ale nie w celu jego marginalizacji, a po to, by nie dopuszczać do paraliżu decyzyjnego. Jednocześnie wierzymy, że takie rozwiązanie nie osłabi, lecz zmobilizuje społeczeństwo, w tym przyszłych Kongresmenów, do działania i powrotu na ścieżkę aktywności, by przywrócić pełnię uprawnień parlamentarnych.
Podkreślamy też, że Prezydent, jako wybierany bezpośrednio przez naród, posiada najsilniejszy możliwy mandat demokratyczny, silniejszy niż Premier wybierany pośrednio. Dlatego to właśnie ten urząd może być gwarantem jedności, stabilności i skuteczności w czasach kryzysu, nie zagrażając zarazem istocie demokracji – lecz ją zabezpieczając.
Tylko silne państwo może tworzyć przestrzeń dla silnego społeczeństwa.
