Wieloksiąg Kiryjski
: 12 mar 2024, 17:51
W tym wątku władze Przenajświętszego Kościoła Kiryjskiego publikować będą, część po części, kolejne fragmenty świętych pism Kiriów, które udało się już przetłumaczyć.
Fragment z samego początku Wieloksięgu, Księga Początku
Fragment z samego początku Wieloksięgu, Księga Początku
Na początku była Myśl. Wszechogarniająca Myśl unosząca się wśród nicości. I trwała Myśl tak długi okres czasu, że ludzie później nazwali go wiecznościami. Potem jednak Myśl zrodziła samą siebie, dając początek Absolutowi, którego mieszkańcy Vadmy całe wieki później nazwali Jahwe. Wraz z chwilą powstania Jahwe wypełnił całą Pustkę swoją obecnością tak, że nie było już w niej nic pustego.
I stworzył Jahwe swoje Siedziby, pozostawiając Pustkę niezamieszkałą. Główną częścią Siedzib Jahwe była jego sala tronowa, w której przebywał. Legendy mówią, że całe eony upłynęły, zanim przestał dumać i wstał ze swojego tronu, mówiąc "Szäłłesté!", to znaczy: "Niechaj powstaną!". I powstali, a było ich ośmioro, ośmioro pierwszych sług Jahwe. Czterej imion nigdy nie posiadali, pozostałych nazwano potem Re-Älem, Mirkiem, Mikrem i Prokrastynacją. Z początku nie byli oni wolnymi duszami, a golemami, którzy mogli jedynie wykonywać polecenia swojego pana i jeno wtedy, gdy myślał on o nich, w pozostały czas stali nieruchomo. Nie mogła się także w ich głowach ostać myśl, której im wpierw Jahwe nie przekazał.
Wkrótce jednak zebrał ich Stwórca przed swoje oblicze i oznajmił, że czas się zbliża do utworzenia Wymiarów, a w związku z tym obdaruje ich Wiecznym Ogniem, za pośrednictwem którego uzyskają wolną wolę. Tworzyć będą mogli własne kreacje umysłu, aby wzbogacać świat u boku swojego Pana ku powszechnemu dobru. Obdarował ich nim, a kiedy tylko zrobił, każdy w myśli swojej pochwalił Pana za łaskawość, prócz jednej Prokrastynacji, której pierwszą myślą był zamiar przełożenia na później pochwały, kiedy już się przekona, jak wygląda życie duszy wolnej i jak to jest posiadać Płomień...
Jahwe oznajmił swym Sługom, że czas na odegranie z dawna przygotowanej Pieśni. Pieśń ta miała opowiadać o dziejach wszystkich wymiarów od ich początków aż do ery zmierzchu, nie obejmowała ona jednak Apokalipsy żadnego. Stwórca polecił im, aby użyli Wiecznego Płomienia i wplatali własne wątki w wielką harmonię dźwięków, tak aby ślad swój zostawić na wielkiej opowieści o dziejach światów. Gdy Słudzy wykonywali Pieśń, jedni głosami potężnymi, inni cichymi, sama Prokrastynacja ujrzała własną przyszłość, jako pani zła i mroku, rozpętująca kolejne wojny w spokojnych krainach wszystkich trzech wymiarów. Ogarnęło ją wzburzenie i uznała, że Pan Wszechrzeczy stworzył całą Pieśń jako atak na swoją Służebniczkę. Skryła jednak swoje myśli, chociaż wiedziała, iż Jahwe je przejrzał.
Kiedy Pieśń dobiegła końca, Jahwe powstał i cicho wypowiedział słowo U'raa, tworząc tym samym trzy wymiary jednocześnie. I przed oczami Sług pojawiły się trzy wrota, każdy prowadzący do innego uniwersum. Nazywały się ??sja, K'loma i Öszyjł. Najważniejszy z nich był ostatni, miał on być stolicą całego Widzialnego Multiwersum i tam jedynie miała trwać rzeczywistość, której odbicia docierać miały do ??sji i K'lomy jako cienie ledwo. Pozostałe dwa światy zaprojektowane zostały jako swoje lustrzane odbicia, w których nic nie było tak naprawdę rzeczywiste. Stwórca ujawnił swym Sługom, że pragnie, aby trzej z nich zamieszkali w każdym z wymiarów i rządzili nim w imieniu Boga. Zarządził, aby głównym wymiarem zaopiekował się Re-Äl, ale zanim dokończył mówić, Prokrastynacja wbiegła w otwarte nadal wrota Öszyjły, chociaż miała w wizji śmierć i zniszczenie, którego będzie przyczyną.
Jahwe zaś nie zatrzymywał jej, wiedząc o rzeczach koniecznych, które miały nadejść aby osiągnąć ostateczny dobrobyt. Odbył rozmowę na osobności z Re-Älem oraz Mirkiem i Mikrem, przydzielonymi odpowiednio do władania K'lomą oraz ??sją. Wyjawił im, iż wie o zamiarach Prokrastynacji, która chciała obwołać się królową całego Widzialnego Multiwersum oraz ogłosił w związku z tym zerwanie połączeń między głównym wymiarem a wymiarami mniejszymi, tak aby zło się nie rozprzestrzeniło także na nie. Wiedział jednak również o sile półbogini i o jej planie późniejszego znalezienia sposób na zaatakowanie pozostałych wymiarów, rozkazał więc Mirkowi oraz Mikrowi stałą czujność i powierzył zadanie ukształtowania swoich zamiarów na chwałę Bożą, skoro od teraz nie będą już odbiciami Öszyjły.
Trzej Słudzy, na terenie swoich wymiarów znani później jako Kirosowie, zasalutowali i podążyli do przydzielonych im wrót, dwaj wstępując na ścieżkę pokoju i tworzenia, a jeden, Re-Äl na drogę wojny z Prokrastynacją o wymiar, nazwany później przez jego mieszkańców od imienia mitycznego herosa Realem. Jahwe zaś zniszczył wrota i pogrążył się w zadumie.