NPR - pannordacką partią Baas?
: 05 paź 2025, 18:46
Tytuł celowo prowokacyjny. Akurat tym razem nie mam na myśli nawiązania do programu Partii Socjalistycznego Odrodzenia Arabskiego, lecz do jej międzynarodowych struktur.
Nie jest tajemnicą, że Nordacka Partia Regionów była partią złożoną z Nandyjczyków - choć zdobywaliśmy głosy nie tylko Nandyjczyków, o czym świadczą nasze sukcesy wyborcze. Obecnie zauważalny jest większy dystans mieszkańców naszego Imperium do polityki efeńskiej i większe skupienie na sprawach wewnętrznych. Chyba rzeczywiście będzie lepiej jeśli, przynajmniej przez pewien czas, skupimy się na rozwoju własnego państwa. Więcej korzyści obie strony odniosą, jeśli ND i FN będą partnerami w ramach stowarzyszenia, Nordackiej Unii Informatycznej i Paktu Achkovskiego, niż gdybyśmy mieli się unifikować na siłę. Żadna ze stron nie potrafi opuścić w pełni swoich baniek - szkoda, ale z rzeczywistością się nie dyskutuje.
Ja zrzekłem się obywatelstwa Federacji, chcąc skupić się na ten moment wyłącznie na Imperium. Kolega Romanow cierpi na realiozę i jeszcze dłuższy czas nie wróci. Za to @Borys Zamyckidobrze radzi sobie w polityce centralnej, pełni funkcję Kongresmena i MSW, a także potrafi odnaleźć wspólny język z partnerami koalicyjnymi. Wychodzi na to, że to kol. Zamycki przewodzić będzie teraz Nordackiej Partii Regionów w FN. I bardzo dobrze, oby jego działalność przyniosła wiele korzyści Federacji, Nandyjczykom zamieszkującym FN oraz naszym ideałom regionalistycznym i pannordackim.
Korzenie naszej Partii sięgają Republiki Bialeńskiej, gdzie działała Partia Regionów "Rewolucja". Wielu z nas w różnych okresach działało w tej partii. Program jest podobny pod względem połączenia pannordatyzmu z głębokim szacunkiem do specyfik narodowych i regionalnych, chociaż NPR nieco jest bardziej umiarkowane i centrowe niż PR"R".
Imperium Nandyjskie nie jest państwem demokratycznym. Ale działalność partii nie jest zakazana. Działa Keisarnoud, czyli organ złożony z obywateli. Wybieramy Chengxianga, który pełni funkcję zbliżoną do szefa rządu. W Imperium jest pełna wolność słowa i wyrażania swoich poglądów. Może więc warto rozszerzyć działalność Nordackiej Partii Regionów na Imperium Nandyjskie? Wiadomo, że działalność w FN byłaby inna (bardziej nastawiona na wybory, kampanie, koalicje), a działalność w ND inna (bardziej ideotwórcza, koncepcyjna, przy dobrych wiatrach publicystyczna), ale myślę, że oba te sposoby działalności uzupełniałyby się wzajemnie i wnosiły coś wartościowego do obu państw.
A w przyszłości kto wie, może w Dżamahiriji Bialeńskiej lub w innych państwach nordackich też postanowią utworzyć oddziały NPR?
Nie jest tajemnicą, że Nordacka Partia Regionów była partią złożoną z Nandyjczyków - choć zdobywaliśmy głosy nie tylko Nandyjczyków, o czym świadczą nasze sukcesy wyborcze. Obecnie zauważalny jest większy dystans mieszkańców naszego Imperium do polityki efeńskiej i większe skupienie na sprawach wewnętrznych. Chyba rzeczywiście będzie lepiej jeśli, przynajmniej przez pewien czas, skupimy się na rozwoju własnego państwa. Więcej korzyści obie strony odniosą, jeśli ND i FN będą partnerami w ramach stowarzyszenia, Nordackiej Unii Informatycznej i Paktu Achkovskiego, niż gdybyśmy mieli się unifikować na siłę. Żadna ze stron nie potrafi opuścić w pełni swoich baniek - szkoda, ale z rzeczywistością się nie dyskutuje.
Ja zrzekłem się obywatelstwa Federacji, chcąc skupić się na ten moment wyłącznie na Imperium. Kolega Romanow cierpi na realiozę i jeszcze dłuższy czas nie wróci. Za to @Borys Zamyckidobrze radzi sobie w polityce centralnej, pełni funkcję Kongresmena i MSW, a także potrafi odnaleźć wspólny język z partnerami koalicyjnymi. Wychodzi na to, że to kol. Zamycki przewodzić będzie teraz Nordackiej Partii Regionów w FN. I bardzo dobrze, oby jego działalność przyniosła wiele korzyści Federacji, Nandyjczykom zamieszkującym FN oraz naszym ideałom regionalistycznym i pannordackim.
Korzenie naszej Partii sięgają Republiki Bialeńskiej, gdzie działała Partia Regionów "Rewolucja". Wielu z nas w różnych okresach działało w tej partii. Program jest podobny pod względem połączenia pannordatyzmu z głębokim szacunkiem do specyfik narodowych i regionalnych, chociaż NPR nieco jest bardziej umiarkowane i centrowe niż PR"R".
Imperium Nandyjskie nie jest państwem demokratycznym. Ale działalność partii nie jest zakazana. Działa Keisarnoud, czyli organ złożony z obywateli. Wybieramy Chengxianga, który pełni funkcję zbliżoną do szefa rządu. W Imperium jest pełna wolność słowa i wyrażania swoich poglądów. Może więc warto rozszerzyć działalność Nordackiej Partii Regionów na Imperium Nandyjskie? Wiadomo, że działalność w FN byłaby inna (bardziej nastawiona na wybory, kampanie, koalicje), a działalność w ND inna (bardziej ideotwórcza, koncepcyjna, przy dobrych wiatrach publicystyczna), ale myślę, że oba te sposoby działalności uzupełniałyby się wzajemnie i wnosiły coś wartościowego do obu państw.
A w przyszłości kto wie, może w Dżamahiriji Bialeńskiej lub w innych państwach nordackich też postanowią utworzyć oddziały NPR?