Zjednoczone Siły - dyskusje i ustalenia
- Albert Fryderyk de Espada
- Proficient
- Posty: 2984
- Rejestracja: 28 sie 2021, 0:01
Zjednoczone Siły - dyskusje i ustalenia
Założenia "Zjednoczonych Sił" były dość płytkie i mizerne. W zasadzie ustalono zaledwie dwie pewne rzeczy, każdy kraj członkowski zachowuje autonomię nad własnymi siłami zbrojnymi. W zasadzie Federacja w przeciwieństwie do swojej poprzedniczki nie posiadać będzie sił zbrojnych i polegać będzie jedynie na armiach państw członkowskich. Jeżeli powstanie już jakiś stołeczny obszar administracyjny pokusiłbym się nad powołaniem sił porządkowych podległych tylko centrali, jakiejś milicji lub innych sił porządkowych.
Drugą pewną rzeczą która w zasadzie do puki nie powstanie jakiś dokument regulujący ZS jest tylko słowem jest podporządkowanie armii krajów członkowskich pod centralę Zjednoczonych Sił w "jakiś" wypadkach jak manewry, wojny itp. Warto byłoby to również uregulować, kiedy ZS mogą dysponować i zarządzać Siłami Zbrojnymi państw członkowskich. Teraz jednak zacząłem się zastanawiać czy taki liberalizm w siłach zbrojnych nie doprowadzi do sytuacji gdzie ZS będą w zasadzie niepotrzebne gdyż może wykorzystamy je raz do roku na manewry albo coś podobnego. Może warto byłoby rozważyć większą centralizację.
Chciałbym aby w przyszłości powstał również rejestr dla każdej armii członkowskiej, liczebność, sprzęt, rozmieszczenie itp. W razie czego postaram się ze wszystkim pomóc w miarę możliwości.
A no i w zasadzi najmniejsza błahostka na koniec która dla mnie jest jednak dość ważna. Insygnia i symbole dla naszego wojska.
Teraz zamieniam się w słuch i czekam na opinie i spostrzeżenia innych @Obywatel Federacji.
Drugą pewną rzeczą która w zasadzie do puki nie powstanie jakiś dokument regulujący ZS jest tylko słowem jest podporządkowanie armii krajów członkowskich pod centralę Zjednoczonych Sił w "jakiś" wypadkach jak manewry, wojny itp. Warto byłoby to również uregulować, kiedy ZS mogą dysponować i zarządzać Siłami Zbrojnymi państw członkowskich. Teraz jednak zacząłem się zastanawiać czy taki liberalizm w siłach zbrojnych nie doprowadzi do sytuacji gdzie ZS będą w zasadzie niepotrzebne gdyż może wykorzystamy je raz do roku na manewry albo coś podobnego. Może warto byłoby rozważyć większą centralizację.
Chciałbym aby w przyszłości powstał również rejestr dla każdej armii członkowskiej, liczebność, sprzęt, rozmieszczenie itp. W razie czego postaram się ze wszystkim pomóc w miarę możliwości.
A no i w zasadzi najmniejsza błahostka na koniec która dla mnie jest jednak dość ważna. Insygnia i symbole dla naszego wojska.
Teraz zamieniam się w słuch i czekam na opinie i spostrzeżenia innych @Obywatel Federacji.
- Użytkownik Usunięty 233511
- Experienced
- Posty: 5155
- Rejestracja: 28 maja 2026, 21:34
Re: Zjednoczone Siły - dyskusje i ustalenia
Ja, powiem szczerze, nie widzę wojska federacyjnego w wydaniu takim, jakie opisano - autonomiczne, a centrala jest tylko bo jest. Albo nie robimy wspólnych sił, a każda prowincja radzi sobie z tym sama, albo robimy jedno, wspólne i potężne wojsko, na które składają się dotychczasowe armie prowincjonalne. Bo, tak jak Albert wspomniał, jak będziemy szli w tak mocny liberalizm to skończy się tym, że Zjednoczone Siły faktycznie nie będą potrzebne, a to chyba nie o to chodzi, nie? Razem będziemy silniejsi, niż jakbyśmy mieli być osobno.
Ostatnio zmieniony 05 sie 2023, 17:50 przez Użytkownik Usunięty 233511, łącznie zmieniany 1 raz.
- Albert Fryderyk de Espada
- Proficient
- Posty: 2984
- Rejestracja: 28 sie 2021, 0:01
Re: Zjednoczone Siły - dyskusje i ustalenia
Na pewno wykluczam stworzenie armii federalnej obok armii prowincjonalnej gdyż mamy już doświadczenie z pierwszej federacji gdzie takie rozwiązanie długofalowo zawiodło po całości.
W zasadzie mamy realnie dwa wyjścia. Zachowanie autonomii dla sił zbrojnych państw członkowskich oraz pozostawienie Zjednoczonych Sił jako organu który może tymi armiami dysponować w "jakiś" określonych warunkach i przypadkach.
Drugą możliwością jest silne scentralizowanie wszystkich dotychczasowych sił zbrojnych pod komendą Zjednoczonych Sił.
W zasadzie nie ma tu jakiegoś jednostronnie dobrego rozwiązania, obie propozycje mają swoje wady i zalety.
W zasadzie mamy realnie dwa wyjścia. Zachowanie autonomii dla sił zbrojnych państw członkowskich oraz pozostawienie Zjednoczonych Sił jako organu który może tymi armiami dysponować w "jakiś" określonych warunkach i przypadkach.
Drugą możliwością jest silne scentralizowanie wszystkich dotychczasowych sił zbrojnych pod komendą Zjednoczonych Sił.
W zasadzie nie ma tu jakiegoś jednostronnie dobrego rozwiązania, obie propozycje mają swoje wady i zalety.
- Bolesław Kirianóo von Hohenburg
- Rising Star
- Posty: 2553
- Rejestracja: 05 gru 2021, 13:05
Re: Zjednoczone Siły - dyskusje i ustalenia
Padł argument, że jeśli nie zaoramy autonomii armii a jednocześnie będzie ta centralna, to będzie ona pokazywana tylko w trakcie ćwiczeń, manewrów, defilad itp. i w razie wojny, kiedy połączy się z autonomiami. Ale właściwie czy nie tak w mikro działa wojsko? Gdzie chcecie go używać oprócz w/w okazji?
Uważam, że jeśli każda prowincja będzie miała swoją armię i będzie o nią dbać, to zebrana razem w kupę narracja będzie bardziej wartościowa niż gdy ci żołnierze będą siedzieć w Uhrainie Kiriańskiej i zbijać muchy pomiędzy ćwiczeniami.
Uważam, że jeśli każda prowincja będzie miała swoją armię i będzie o nią dbać, to zebrana razem w kupę narracja będzie bardziej wartościowa niż gdy ci żołnierze będą siedzieć w Uhrainie Kiriańskiej i zbijać muchy pomiędzy ćwiczeniami.
- Albert Fryderyk de Espada
- Proficient
- Posty: 2984
- Rejestracja: 28 sie 2021, 0:01
Re: Zjednoczone Siły - dyskusje i ustalenia
Jakby wykorzystanie całości wojska w ćwiczeniach, defiladach itd będzie na pewno uwzględnione bez znaczenia jaką opcję finalnie wybierzemy gdyż to jest taka podstawa podstaw żeby Zjednoczone Siły w ogóle mogły funkcjonować.
Pytanie brzmi czy nie chcemy zcentralizować armii prowincjonalnych żeby zarządzały nimi bezpośrednio Zjednoczone Siły. Na ta chwilę założenia były takie że państwa członkowskie mogą robić z wojskiem co tam sobie chcą a w razie potrzeby się ten cały bajzel składa do kupy. Alternatywą jest połączenie wszystkich armii w jedną ogólnofederacyjną. Takie rozwiązanie byłoby na pewno bardziej efektywne jeżeli chodzi o utrzymanie armii ale faktycznie ucierpią na tym poszczególne państwa które na wojsku mogą nakręcać swoją aktywność. Sam jestem tego dobrym przykładem gdyż sporą część swojego zainteresowania poświęciłem na WAR, które mogę teraz z zadowoleniem nazwać bardzo dobrze zorganizowaną armią z której mogę być co najmniej dumnym.
Pytanie brzmi czy nie chcemy zcentralizować armii prowincjonalnych żeby zarządzały nimi bezpośrednio Zjednoczone Siły. Na ta chwilę założenia były takie że państwa członkowskie mogą robić z wojskiem co tam sobie chcą a w razie potrzeby się ten cały bajzel składa do kupy. Alternatywą jest połączenie wszystkich armii w jedną ogólnofederacyjną. Takie rozwiązanie byłoby na pewno bardziej efektywne jeżeli chodzi o utrzymanie armii ale faktycznie ucierpią na tym poszczególne państwa które na wojsku mogą nakręcać swoją aktywność. Sam jestem tego dobrym przykładem gdyż sporą część swojego zainteresowania poświęciłem na WAR, które mogę teraz z zadowoleniem nazwać bardzo dobrze zorganizowaną armią z której mogę być co najmniej dumnym.
- Kamiljan de Harlin
- Community Regular
- Posty: 1508
- Rejestracja: 30 cze 2022, 13:37
Re: Zjednoczone Siły - dyskusje i ustalenia
Problem z armią jest taki, że praktycznie nie mamy gdzie ani kiedy jej wykorzystać. Konflikty w mikronacjach często sprowadzają się do zmyślania przez jedną stronę milionów żołnierzy albo do nieuznawania przez jedną stronę działań wojskowych podejmowanych przez drugą stronę. Jak już mamy jakieś konflikty, np. wojna w brodrii, to i tak się kończy na rzucaniu kością, unikaniu starć między realnymi mikronautami i skupianie się na walce z narracyjnym wrogiem. Oczywiście mamy niezastąpioną wartość narracyjną wojska - możemy go używać podczas jakichś reżyserowanych kryzysów, katastrof naturalnych, podbojów obpp.
Jeśli chodzi o wojska w federacjach, to mamy 3 szkoły - brak wojsk prowincjonalnych i silne wojsko centralne, wojsko centralne z autonomicznymi wojskami regionalnymi, silne wojska prowincjonalne mające zobowiązania wobec centrali - brak sił stricte centralnych.
W Insulii mamy coś pomiędzy drugą a trzecią opcją, z tym że prawie nigdy nie używamy tych wojsk. Jak coś trzeba zrobić narracyjne, to interweniują wojska centrali i ewentualnie pomagają prowincjonalne.
W I FN była pełna centralizacja wojska, ale przez to że centrala nie miała głębi narracyjnej, to chyba nikt się nie czuł do centralnych instytucji zbytnio przywiązany. Dopóki centralny urząd się nie wiązał z kontrolowaniem innych, to chętnych na niego nie było.
To, jaki format armiii wybierzemy, zależy od tego, jak rozwinięty będzie region centralny. Nie wyobrażam sobie scentralizowanych wojsk bez kontrolowania przez centralę jakiegoś dużego obszaru z miejscem na bazy wojskowe. Nie wyobrażam sobie silnych wojsk prowincjonalnych, kiedy mamy do bronienia ziemi centrali. Moja propozycja jest prosta - jeśli centrala ma być jednym miastem, to idźmy w rozwinięte armie prowincji, które miałyby zobowiązania wobec centrali. Jeśli centrala ma być rozwiniętym i większym regioniem, to idźmy w silne wojska centralne i ograniczone lub brak wojsk prowincjonalnych.
Jeśli chodzi o wojska w federacjach, to mamy 3 szkoły - brak wojsk prowincjonalnych i silne wojsko centralne, wojsko centralne z autonomicznymi wojskami regionalnymi, silne wojska prowincjonalne mające zobowiązania wobec centrali - brak sił stricte centralnych.
W Insulii mamy coś pomiędzy drugą a trzecią opcją, z tym że prawie nigdy nie używamy tych wojsk. Jak coś trzeba zrobić narracyjne, to interweniują wojska centrali i ewentualnie pomagają prowincjonalne.
W I FN była pełna centralizacja wojska, ale przez to że centrala nie miała głębi narracyjnej, to chyba nikt się nie czuł do centralnych instytucji zbytnio przywiązany. Dopóki centralny urząd się nie wiązał z kontrolowaniem innych, to chętnych na niego nie było.
To, jaki format armiii wybierzemy, zależy od tego, jak rozwinięty będzie region centralny. Nie wyobrażam sobie scentralizowanych wojsk bez kontrolowania przez centralę jakiegoś dużego obszaru z miejscem na bazy wojskowe. Nie wyobrażam sobie silnych wojsk prowincjonalnych, kiedy mamy do bronienia ziemi centrali. Moja propozycja jest prosta - jeśli centrala ma być jednym miastem, to idźmy w rozwinięte armie prowincji, które miałyby zobowiązania wobec centrali. Jeśli centrala ma być rozwiniętym i większym regioniem, to idźmy w silne wojska centralne i ograniczone lub brak wojsk prowincjonalnych.

- Kamiljan de Harlin
- Community Regular
- Posty: 1508
- Rejestracja: 30 cze 2022, 13:37
Re: Zjednoczone Siły - dyskusje i ustalenia
Jeśli decydujemy się na przystąpienie do Organizacji Bezpieczeństwa Państw Nordaty, to definitywnie powinniśmy scentralizować swoje wojska. Bo śmiesznie będzie mieć trzystopniowy podział wojsk - na prowincjonalne, państwowe i międzypaństwowe. I tak, że tak powiem, w wojsku wieje ujem. Zazwyczaj całą armią kraju/prowincji zajmuje się jedna osoba i musi robić wszystko sama. A łącząc siły możemy stworzyć sensowniejsze formacje...

- Henryk Ziemiański-Wieniawa
- Collaborator
- Posty: 969
- Rejestracja: 07 lut 2023, 16:37
Re: Zjednoczone Siły - dyskusje i ustalenia
Popieram JCM Kamiljana.
- Leonid Repulijski
- Enthusiast
- Posty: 705
- Rejestracja: 01 sie 2023, 16:20
Re: Zjednoczone Siły - dyskusje i ustalenia
A jakiś szerszy komentarz mógłby Pan udzielić, poza wyrazami poparcia? ?
- Albert Fryderyk de Espada
- Proficient
- Posty: 2984
- Rejestracja: 28 sie 2021, 0:01
Re: Zjednoczone Siły - dyskusje i ustalenia
Zgadzamy się więc w jednej najważniejszej kwestii. Potrzebne nam jest silne scentralizowane wojsko.
Niestety dalej muszę wielce rozczarować wiele osób. Nie widzę specjalnej potrzeby, korzyści, okoliczności przemawiających za członkostwem II FN w OBPN. Ja rozumiem wielkie słowa o pokoju współpracy, miłości i braterstwie. Jesteśmy jednak w stanie sami zadbać o swoje bezpieczeństwo i nie potrzeba nam jakiś regulacji które mogłyby wiązać nam ręce w podejmowaniu decyzji. Już długo żyjemy obok OBPN w zasadzie nie wchodząc z nią w większe interakcje i wychodziło nam to raczej na dobre a też nie powodowało jakichkolwiek konfliktów.
Dwa... Prędzej dam się poćwiartować niżeli przystanę na to by Kongres był szyją i głową wojska. Jakieś zależności i powiązania powinny występować ale stanowczo sprzeciwami się mieszania polityki w wojsko. Łączenie tych dwóch rzeczy ze sobą zazwyczaj nie kończy się najlepiej, przeważnie sprawia to że wojsko jest wierne nie państwu a politykom i służy im a nie własnym obywatelom.
Do budowy dobrze działających sił zbrojnych wymagana jest duża niezależność naczelnego dowództwa. Zrozumiem gdyby Kongres miał prawo poddać dowódcę Zjednoczonych Sił pod wotum nieufności i zmusić go do ustąpienia ale wykluczam sytuację gdzie to Kongres go wybiera.
Nasze naczelne dowództwo powinno się składać przynajmniej z jednej osoby na każde państwo członkowskie. Głównodowodzącego wybierali by oni ze swoich szeregów pewnie na zasadzie większości bezwzględnej lub podobnego alternatywnego systemu. Dowódca jak i sztab powinien jednak pozostać niezależny od polityki Kongresu. Oczywiście dalej dbałby o bezpieczeństwo i interes państwa jak i realizował politykę rządu ale powinien dostrzegać i reagować gdy ta polityka jest zła i nie przynosi federacji korzyści.
Niestety dalej muszę wielce rozczarować wiele osób. Nie widzę specjalnej potrzeby, korzyści, okoliczności przemawiających za członkostwem II FN w OBPN. Ja rozumiem wielkie słowa o pokoju współpracy, miłości i braterstwie. Jesteśmy jednak w stanie sami zadbać o swoje bezpieczeństwo i nie potrzeba nam jakiś regulacji które mogłyby wiązać nam ręce w podejmowaniu decyzji. Już długo żyjemy obok OBPN w zasadzie nie wchodząc z nią w większe interakcje i wychodziło nam to raczej na dobre a też nie powodowało jakichkolwiek konfliktów.
Dwa... Prędzej dam się poćwiartować niżeli przystanę na to by Kongres był szyją i głową wojska. Jakieś zależności i powiązania powinny występować ale stanowczo sprzeciwami się mieszania polityki w wojsko. Łączenie tych dwóch rzeczy ze sobą zazwyczaj nie kończy się najlepiej, przeważnie sprawia to że wojsko jest wierne nie państwu a politykom i służy im a nie własnym obywatelom.
Do budowy dobrze działających sił zbrojnych wymagana jest duża niezależność naczelnego dowództwa. Zrozumiem gdyby Kongres miał prawo poddać dowódcę Zjednoczonych Sił pod wotum nieufności i zmusić go do ustąpienia ale wykluczam sytuację gdzie to Kongres go wybiera.
Nasze naczelne dowództwo powinno się składać przynajmniej z jednej osoby na każde państwo członkowskie. Głównodowodzącego wybierali by oni ze swoich szeregów pewnie na zasadzie większości bezwzględnej lub podobnego alternatywnego systemu. Dowódca jak i sztab powinien jednak pozostać niezależny od polityki Kongresu. Oczywiście dalej dbałby o bezpieczeństwo i interes państwa jak i realizował politykę rządu ale powinien dostrzegać i reagować gdy ta polityka jest zła i nie przynosi federacji korzyści.










