
No i mamy to. Dwa dni do startu. Ostatnie szlify na trasie, poprawiane barierek bezpieczeństwa, malowanie trawy na zielono, choć i tak śnieg ją przykrywa i takie tam "powinności organizatorskie".
Kotlina Edelweiss nie byłaby jednak sobą, gdyby nie dodała troszkę smaczków fabularnych. Zapoznaj się więc z trasą całego wydarzenia, żebyś nie był zaskoczony!
Chciałbym także serdecznie podziękować naszym sponsorom, dzięki, że jesteście!








