W sumie wybaczcie Mi Wasze Ekscelencje, że tak długo schodzi się z naszym najnowszym projektem. Chorowałem właśnie na Poznań, dlatego prace się przedłużyły. 😉
Peetri Romanaav
Jego Najjaśniejsza Imperatorska Mość, Imperator Nan Di, Imperator Brodrii, Pan rzeczy widzialnych i niewidzialnych.
Też jestem zdania, że może być z tego drama. Zastanawia mnie tylko kiedy pojawi się kobieta, która powie mi, że zrobi cudowne miasto, a ja będę je sabotował. Hahaha
Markus wpadł do Gospody jakby właśnie wygrał życie.
- WEEKEND, ludzie! PIJEMY! - wrzasnął z szerokim uśmiechem. - Stawiam rundkę dla wszystkich! Kumys, sake, co kto chce! - rzucił wypchaną kopertę na ladę z impetem. - Za hajs z opchniętego kruszywa z Aleksanark!
Ludzie w gospodzie krzyknęli z radości, unosząc czarki i kufle w górę, a barmanka zadowolona zaczęła nalewać, jakby czekała na ten moment cały dzień.
Imperator wybrał się w podróż do gospody i usiadł w swojej prywatnej loży. Usiadł nad gazetą czytając nowości, nic poza tłumem uradowanego ludu nie zwracało jego uwagi. Nie zwracając jednak uwagi na to co się dzieje dalej siedział nad swoimi książkami pokroju "Podstawy Aleksandryzmu", czy "Wizja nowoczesnego społeczeństwa w Aleksandryjskiej epoce". Czytając te bzdety wyplute przez jego żonę nagle wrzasnął wściekle: BARMAN! Kumys, szybko! - Następnie wrócił do swoich rozważań i zaczął kreślić ideę Neoaleksandryzmu, który miał przyćmić to co jego żona osiągnęła i wprowadzić epokę nowego ładu do Imperium Nandyjskiego.
Do gospody wszedł nagle niespodziewany gość, co wszystkich mocno zaskoczyło, a już szczególnie Niebiańskiego Cesarza i Białego Chana.
-Witaj, Boski Cesarzu! Witaj, Biały Chanie! Cieszę się, że widzę tu również pana Wettina, bo dobrze mi się z nim prowadziło wątek! 🙂- powiedział podczas oficjalnego przywitania zaginiony od dłuższego czasu Reza I Pahlavi, Szachanszach Anxi.
Słyszałem, że mnie już prawie pochowaliście, a przynajmniej się przybycia mojej osoby zupełnie nie spodziewaliście!
Mam nową energię do działania i przemyślałem nasze sprawy, więc oto jestem.
Trochę pomysłów.
P.S Niebiański Cesarzu! Mam kontakt z pewnymi mandżurskimi patriotami w realu i tak sobie myślę, czy nie moglibyśmy niektórych z nich sprowadzić do Cesarstwa Nan Di i pozwolić im pisać po chińsku?
Nie znają wprawdzie polskiego, a o angielskim z wyjątkiem może trzech osób nie wspomnę, ale mają naprawdę dużo zapału w sobie i chcą coś zrobić dla Wolnej Mandżurii, więc nasze wspaniałe Cesarstwo może na tym skorzystać, jeśli zaoferuje im możliwość osiedlenia i działania.
Widzę w nich duży potencjał. Są elektroniczne tłumacze przecież :))
Może nawet jakiś kontakt z kimś z AW by się w przyszłości przydał 😉