Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.
Ze swojej strony nie zgłaszam zastrzeżeń. Powiem więcej, uważam powyższy traktat za wielki krok w relacjach z discordnacjami i, w szerszym kontekście, mikronacjami spoza Pollinu.
Traktat to pierwszy krok na drodze otwarcia się mikroświata na discordnacje. Wzajemne uznanie i nawiązanie stosunków dyplomatycznych to standard. Mam nadzieję, że nasze relacje wykroczą poza pustosłowie traktatowe.
Rozpoczynam głosowanie nad ratyfikacją w związku z upłynięciem czasu przewidzianego na debatę. Głosowanie zakończy się 13 lipca o godzinie 16:00 albo wcześniej, jeśli wszyscy uprawnieni oddadzą głos.
Głosujemy za, przeciw lub wstrzymujemy się od głosu.
Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.