Ze względu na coraz ściślejszą współpracę Terytoriów z innymi państwami Paktu Achkovskiego, pojawiła się potrzeba na rozładunek towarów przywożonych przez sojuszników przez przejście graniczne w Śnieżawicach a także na decydowanie o ich dalszym losie. Tutaj pojawia się Biuro Przeładunkowe, mała instytucja wojskowa działająca tuż przy samym przejściu granicznym. Jest to nieduży projekt infrastruktury krytycznej, ale zdecydowanie wystarcza, żeby zaspokoić obecny popyt. Biuro z dniem dzisiejszym (tj. 30.09.2024, post przeklejony z discorda Kompasu) rozpoczyna działalność.
Czy KTA byłyby zainteresowane nawiązaniem współpracy z Nordacką Misją Cywilizującą?
Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.
Kamiljan de Harlin pisze: 22 paź 2024, 21:55Czy KTA byłyby zainteresowane nawiązaniem współpracy z Nordacką Misją Cywilizującą?
To rzecz jasna zależy od rodzaju takiej współpracy, natomiast z tego co słyszałem władza arcyksiążęca jest otwarta na propozycje. Jaki deal zamierza zaoferować NMC?
Bolesław Kirianóo von Hohenburg de la Sparasan
w Winkulii jako Mikołaj III
"Gdy gardzisz mszą i pierogiem: Idźże sobie z Panem Bogiem! A kto prośby nie posłucha: W imię Ojca, Syna, Ducha!"
Bolesław Kirianóo von Hohenburg pisze: 22 paź 2024, 22:54To rzecz jasna zależy od rodzaju takiej współpracy, natomiast z tego co słyszałem władza arcyksiążęca jest otwarta na propozycje. Jaki deal zamierza zaoferować NMC?
NMC może zaoferować pomoc swoich zaufanych budowlańców i logistyków celem rozwoju infrastruktury KTA. W zamian oczekiwalibyśmy wsparcia w założeniu pierwszej bazy NMC na kompasie.
Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.
Kamiljan de Harlin pisze: 22 paź 2024, 23:09NMC może zaoferować pomoc swoich zaufanych budowlańców i logistyków celem rozwoju infrastruktury KTA. W zamian oczekiwalibyśmy wsparcia w założeniu pierwszej bazy NMC na kompasie.
Na Kompasie, tzn. na nowym terytorium, czy na terenach wydzierżawionych od KTA?
Ugułem jak najbardziej, jeszcze jak.
Bolesław Kirianóo von Hohenburg de la Sparasan
w Winkulii jako Mikołaj III
"Gdy gardzisz mszą i pierogiem: Idźże sobie z Panem Bogiem! A kto prośby nie posłucha: W imię Ojca, Syna, Ducha!"
Bolesław Kirianóo von Hohenburg pisze: 23 paź 2024, 21:57Na Kompasie, tzn. na nowym terytorium, czy na terenach wydzierżawionych od KTA?
Pewnie wydzierżawimy na start od KTA, ale docelowo zrobimy osobne terytorium. Może tak być?
Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.