Brodria - przyszłość?

Awatar użytkownika
August de la Sparasan
Collaborator
Collaborator
Posty: 1133
Rejestracja: 23 lis 2021, 18:51

Brodria - przyszłość?

Post autor: August de la Sparasan »

Po pierwsze, tu prawdopodobnie będzie ściana tekstu mająca zapoczątkować swobodną, niezobowiązującą dyskusję. Dlaczego tutaj? Bo to trochę wpisuje się w wizję Nordackiego Uniwersytetu Państwowego jako miejsca wolnej dyskusji teoretycznej o czasem nietypowych tematach. Dlaczego w ogóle? Bo poproszono mnie o to, w reakcji na mój wywód na discordzie FN (który za moment streszczę), a ja sam nie mogę odmówić, bo temat wydaje mi się dość wdzięczny.

A więc wywód discordowy. Do rozmyślań nad, jak bym to określił, "sferą postbrodryjską", skłonił mnie powrót niejakiego Iwana Pietrowa, cara Brodrii. Ostatniego, jak dotąd. Koniec jego faktycznego panowania przypadł na okres konfliktów (wojna brodryjska + wojna garmańska + wojna z terrorystami w Klindii), które określę tu zbiorczo wojnami brodryjskimi. W ich trakcie zmagało się wiele sił (sam I. Pietrow, Eestii, Nan Di, Garmania, Czesnorad i wiele innych) i osobiście uważam je (a w szczególności właściwą wojnę brodryjską) za jedno z lepszych ostatnich (no, nie aż tak ostatnich, minęła chwila) wydarzeń w tym rejonie, który spowodował wzrost aktywności w wielu państwach Nordaty (czasem niestety jedynie okresowy). Większość walczących stron wojny brodryjskiej wyszła z niej zwycięsko (liczne państwa postbrodryjskie uzyskały niepodległość, wiele zdobyło pokaźne terytoria), jak na wojnę nierozplanowaną od początku do końca przebiegała niechaotycznie, bez "ja nie uznaję" i oczywiście dała pożywkę do snucia takich właśnie wywodów jak ten, a przyszłości - kto wie! - może prac naukowych. Wydaję mi się jednak, że zapoczątkowany przez nią trend "ogarniętych" lokalnych postbrodryjskich konfliktów wygasł (a może tylko przymarł?), czego dowodem jest mająca według mnie niewykorzystany (bez urazy!) potencjał wojna z terrostami w Klindii po tragicznej v-śmierci Leonida Repulijskirgo.

Przepraszam, nie jestem pewien, czy nie bredzę. Niemniej chciałbym tym wywodem zapoczątkować niezobowiązującą (jak już zaznaczyłem) dyskusję, co dalej z Brodrią i terenami postbrodryjskimi? Co to będzie? Czy dojdzie do kolejnej wojny brodryjskiej? I czy w obecnych okolicznościach jej chcemy, potrzebujemy, czy byłaby w ogóle możliwa?

NordNET:


augustdelasparasan@nordnet.fn



 


Discord:


August (sagan Amatorii) / august_de_la_sparasan / August#6022


 


Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński
Collaborator
Collaborator
Posty: 937
Rejestracja: 17 lut 2025, 18:10

Re: Brodria - przyszłość?

Post autor: Andrzej Ordyński »

Dziękuję Panu Ministrowi za rozpoczęcie tej dyskusji. Rzeczywiście, temat jest bardzo ciekawy. Jak już pisałem na discordzie, Brodrię uważam za niepowtarzalny fenomen mikronacyjny. Dlaczego? Brodria zawsze była niestabilnym państwem, ale jest zaskakująco trwałym krajem. Dzieje Brodrii to nieustanne rewolucje i wojny domowe, konflikty pretendentów, zmiany ustrojowe, wzloty i upadki, utraty archiwów i budowy nowych forów. Chyba żadna mikronacja by tego nie przetrwała, a Brodria dalej trwa - już nie jako zjednoczone państwo, ale jako idea. 

Obecnie jest już niewielu mikronautów, którzy mogliby określić "brodryjskość" jako swój podstawowy podmiot lojalności - wspomniany już Iwan Pietrow, zapewne też Piotr Romanow i Borys Zamycki. Nie mam pojęcia, czy w ZKRR ktoś się tak określa. Istnieje jednak sporo ludzi, którzy zetknęli się z Brodrią na pewnym etapie swojej działalności i są zainteresowani losami "przestrzeni postbrodryjskiej". To sprawia, że "II brodryjska wojna domowa" wydaje mi się teoretycznie możliwa. 

Pytanie brzmi jednak, jaki byłby motyw przewodni drugiej wojny? W przypadku pierwszej wojny wszystko było w miarę proste, każdy wykroił swój kawałek tortu, wszyscy byli zadowoleni. Jedynym przegranym było Carstwo Brodryjskie Iwana, który i tak zamierzał wówczas wycofać się z mikroświata. Zgaduję, że nikt nie byłby zainteresowany kierunkiem odwrotnym, czyli "zbieraniem ziem brodryjskich", bo wówczas wojnę przegraliby wszyscy poza jednym. Pretensje do władzy nad całą Brodrią wielokrotnie formułował Piotr Romanow, teraz alternatywnym pretendentem został Iwan Pietrow. 

Inną opcją byłaby wojna, która nie doprowadzi do zjednoczenia Brodrii, a jedynie do zmian granicznych. Pozytywną stroną byłoby (lub przynajmniej mogłoby być) uporządkowanie bordergore. Ale czy to mogłoby się udać bez odgórnej reżyserii?

W każdym razie, cieszę się, że temat brodryjski znowu się pojawił, bo ma on potencjał na ożywienie Nordaty. Gwardia Nowej Ordy chętnie spróbuje swoich sił w uczciwej walce. 🙃
/-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński

Premier II Federacji Nordackiej
Awatar użytkownika
Leszek Ebe
Enthusiast
Enthusiast
Posty: 413
Rejestracja: 25 sie 2021, 20:58

Re: Brodria - przyszłość?

Post autor: Leszek Ebe »

August de la Sparasan pisze: 08 sie 2025, 23:31Po pierwsze, tu prawdopodobnie będzie ściana tekstu mająca zapoczątkować swobodną, niezobowiązującą dyskusję. Dlaczego tutaj? Bo to trochę wpisuje się w wizję Nordackiego Uniwersytetu Państwowego jako miejsca wolnej dyskusji teoretycznej o czasem nietypowych tematach. Dlaczego w ogóle? Bo poproszono mnie o to, w reakcji na mój wywód na discordzie FN (który za moment streszczę), a ja sam nie mogę odmówić, bo temat wydaje mi się dość wdzięczny.

A więc wywód discordowy. Do rozmyślań nad, jak bym to określił, "sferą postbrodryjską", skłonił mnie powrót niejakiego Iwana Pietrowa, cara Brodrii. Ostatniego, jak dotąd. Koniec jego faktycznego panowania przypadł na okres konfliktów (wojna brodryjska + wojna garmańska + wojna z terrorystami w Klindii), które określę tu zbiorczo wojnami brodryjskimi. W ich trakcie zmagało się wiele sił (sam I. Pietrow, Eestii, Nan Di, Garmania, Czesnorad i wiele innych) i osobiście uważam je (a w szczególności właściwą wojnę brodryjską) za jedno z lepszych ostatnich (no, nie aż tak ostatnich, minęła chwila) wydarzeń w tym rejonie, który spowodował wzrost aktywności w wielu państwach Nordaty (czasem niestety jedynie okresowy). Większość walczących stron wojny brodryjskiej wyszła z niej zwycięsko (liczne państwa postbrodryjskie uzyskały niepodległość, wiele zdobyło pokaźne terytoria), jak na wojnę nierozplanowaną od początku do końca przebiegała niechaotycznie, bez "ja nie uznaję" i oczywiście dała pożywkę do snucia takich właśnie wywodów jak ten, a przyszłości - kto wie! - może prac naukowych. Wydaję mi się jednak, że zapoczątkowany przez nią trend "ogarniętych" lokalnych postbrodryjskich konfliktów wygasł (a może tylko przymarł?), czego dowodem jest mająca według mnie niewykorzystany (bez urazy!) potencjał wojna z terrostami w Klindii po tragicznej v-śmierci Leonida Repulijskirgo.

Przepraszam, nie jestem pewien, czy nie bredzę. Niemniej chciałbym tym wywodem zapoczątkować niezobowiązującą (jak już zaznaczyłem) dyskusję, co dalej z Brodrią i terenami postbrodryjskimi? Co to będzie? Czy dojdzie do kolejnej wojny brodryjskiej? I czy w obecnych okolicznościach jej chcemy, potrzebujemy, czy byłaby w ogóle możliwa?


No brakuje do zabawy Kugarii. Czy będzie jakaś wojna lub cokolwiek innego? Tereny Brodrii od długiego czasu były znane z wojen. Czy ZKRR w jakiś sposób była by wojnie z Iwanem? Tylko jeżeli obie strony by się zgodziły na jakiś system wojenny. W innym przypadku będzie wojna ignorancyjna, tylko w niej większe szanse ma ZKRR z prostej przyczyny, bo najzwyczajniej w świecie są już na mapie. Oczywiście Iwan może mieć to wszystko w dupie, ale wtedy pytanie czy ktoś wtedy będzie traktować go poważnie? I oczywiście nie piszę tego z niechęci czy czegokolwiek do tego osoby, bo jest on dla mnie neutralną osobą, ale musi się jedynie liczyć z tym że obecnie mapa wygląda najzwyczajniej w świecie inaczej i jedyne pytanie to czy będzie dogadywał się z ZKRR czy nie?
Awatar użytkownika
August de la Sparasan
Collaborator
Collaborator
Posty: 1133
Rejestracja: 23 lis 2021, 18:51

Re: Brodria - przyszłość?

Post autor: August de la Sparasan »

Leszek Ebe pisze: 09 sie 2025, 10:39No brakuje do zabawy Kugarii.


Mamy rok 2025 naszej ery, cała Kugaria podbita. I to nawet nie przez jedno państwo.

Leszek Ebe pisze: 09 sie 2025, 10:39Oczywiście Iwan może mieć to wszystko w dupie, ale wtedy pytanie czy ktoś wtedy będzie traktować go poważnie?


Wychodzi na to, że teraz dla Iwana Pietrowa nadchodzi wielki moment: albo porozumie się z ZKRR albo spróbuje działać pomimo sprzeciwu Związku Rad, z czego na moje druga opcja miałaby szanse powodzenia tylko jeśli zebrałby poparcie międzynarodowe. Tylko czy jest to możliwe, czy ktoś by mu udzielił takiego poparcia? 

 

NordNET:


augustdelasparasan@nordnet.fn



 


Discord:


August (sagan Amatorii) / august_de_la_sparasan / August#6022


 


Awatar użytkownika
Kamiljan de Harlin
Community Regular
Community Regular
Posty: 1508
Rejestracja: 30 cze 2022, 13:37

Re: Brodria - przyszłość?

Post autor: Kamiljan de Harlin »

August de la Sparasan pisze: 10 sie 2025, 19:48Wychodzi na to, że teraz dla Iwana Pietrowa nadchodzi wielki moment: albo porozumie się z ZKRR albo spróbuje działać pomimo sprzeciwu Związku Rad, z czego na moje druga opcja miałaby szanse powodzenia tylko jeśli zebrałby poparcie międzynarodowe. Tylko czy jest to możliwe, czy ktoś by mu udzielił takiego poparcia? 


Praktyka mikronacyjna jest taka, że za stan faktyczny uznawana jest ta wersja rzeczywistości, która przeżyje dłużej niż sprzeczne wizje. W przypadku wyboru opcji drurgiej pytaniem jest więc: który twór pójdzie do grobu pierwszy: ZKRR czy Iwanowska Brodria?
Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.


Awatar użytkownika
Albert Fryderyk de Espada
Proficient
Proficient
Posty: 2984
Rejestracja: 28 sie 2021, 0:01

Re: Brodria - przyszłość?

Post autor: Albert Fryderyk de Espada »

Kamiljan de Harlin pisze: 10 sie 2025, 22:13Praktyka mikronacyjna jest taka, że za stan faktyczny uznawana jest ta wersja rzeczywistości, która przeżyje dłużej niż sprzeczne wizje. W przypadku wyboru opcji drurgiej pytaniem jest więc: który twór pójdzie do grobu pierwszy: ZKRR czy Iwanowska Brodria?


Z obserwacji zasugerowałbym że ZKRR chociaż bez @Robert Drenin może być im ciężko gdyż Drenin robił w Czesnoradzie bardzo dużo zwłaszcza w temacie ich polityki zagranicznej. 

 

 
  


 




 


Obrazek


AFdeEspada@nordnet.fn


 
Awatar użytkownika
August de la Sparasan
Collaborator
Collaborator
Posty: 1133
Rejestracja: 23 lis 2021, 18:51

Re: Brodria - przyszłość?

Post autor: August de la Sparasan »

O, przypuszczenia mogą stać się faktem, Brodria zyskała dział na Bastionie.

https://forum.bastionpollin.pl/viewforum.php?f=304

NordNET:


augustdelasparasan@nordnet.fn



 


Discord:


August (sagan Amatorii) / august_de_la_sparasan / August#6022


 


Awatar użytkownika
Leszek Ebe
Enthusiast
Enthusiast
Posty: 413
Rejestracja: 25 sie 2021, 20:58

Re: Brodria - przyszłość?

Post autor: Leszek Ebe »

Czyli jednak ma jakiekolwiek poparcie. Tylko pytanie czy pan Ronon zdaje sobie sprawę że już ZKRR jest.

 

No i jeszcze ważniejsze pytanie gdzie ta Brodria będzie? No chyba że pan @Henryk Ziemiański de Harlin la Sparasansprzedał jakieś swoje prywatne ziemie na rzecz powstania tam państwa Brodri.
Awatar użytkownika
Kamiljan de Harlin
Community Regular
Community Regular
Posty: 1508
Rejestracja: 30 cze 2022, 13:37

Re: Brodria - przyszłość?

Post autor: Kamiljan de Harlin »

Leszek Ebe pisze: 11 sie 2025, 16:11No i jeszcze ważniejsze pytanie gdzie ta Brodria będzie?


Chyba będzie to na terenie OBPP środkowonordackiego, czyli dawnego niewypału - Iżniewska. Mogą też teoretycznie wziąć dawną Klindię i Noklezję. 
Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.


Awatar użytkownika
August de la Sparasan
Collaborator
Collaborator
Posty: 1133
Rejestracja: 23 lis 2021, 18:51

Re: Brodria - przyszłość?

Post autor: August de la Sparasan »

A więc Brodria wystartowała i ulokowana jest w Iżniewsku.

https://forum.bastionpollin.pl/viewtopic.php?f=306&p=10279#p10279

Ponadto cytując Iwana Pietrowa: "W zakresie współpracy z innymi państwami Nordaty, to jestem jak najbardziej za. Tak jak już wspomniałem, celem mojego powrotu nie jest skłócanie się z innymi. Dopóki inni będą prowadzili merytoryczny dialog i współpracować, dopóty będę czynić tak samo."

(źródło:https://forum.bastionpollin.pl/viewtopic.php?f=6&p=10278#p10278 )

W mojej opinii napawa to pewnym optymizmem.
Ostatnio zmieniony 13 sie 2025, 1:12 przez August de la Sparasan, łącznie zmieniany 1 raz.

NordNET:


augustdelasparasan@nordnet.fn



 


Discord:


August (sagan Amatorii) / august_de_la_sparasan / August#6022


 


ODPOWIEDZ

Wróć do „Nordacki Uniwersytet Państwowy im. Pela Nandera”