Jak w temacie czego waszym zdaniem brakuje w Winkulii? Nie mam tu na myśli "tej jednej" fantastycznej ustawy, gigantycznej reformy czy jakiejś zdumiewającej klikanki, która rzuci wszystkich wokół na kolana i sprawi, że wszyscy teraz będą się ubiegać o przyjęcie winkulijskiego paszportu, tylko o dobre udogodnienia które uczyniłyby życie w Winkulii nieco lepszym niż było wczoraj. Tak sobie myślę, że od każdego Ministra Stanu oczekujemy, że będzie on albo zbawcą albo syndykiem, a może tak naprawdę potrzeba nam wszystkim (w tym mi) trochę więcej luzu? od lutego 2018 minęło już trochę czasu i mamy już pewną perspektywę na to co nam się dotychczas udało a co nie i wyciągnąć z tego jakieś wnioski.
To co mi na przykład przychodzi na ten temat do głowy to zmarnowany w pewnym sensie kulturotwórczy wymiar winkulijskiej monarchii - nie chce tu czynić wobec kogokolwiek wyrzutów - ani pod adresem obecnego monarchy, ani żadnego z poprzednich, ale uważam że Winkulii Król powinien być czymś więcej niż podpisem pod ustawą, zdecydowanie brakuje u nas kultury królewskiego patronatu nad sportem, organizacjami, imprezami i innymi wydarzeniami kulturalnymi. Nie chodzi tu o to ich organizacje, ale chociażby o przekształcenie istniejących już organizacji np. Winkulijski Związek Sportowy w Winkulijski Królewski Związek Sportowy (Nie wiem czy zmieniono już nazwę tej instytucji, ale nie ma to dla mnie znaczenia bo to jedynie przykład).
Z dawnych lat brakuje mi też dawnych konkursów, przetargów, festiwali, za czasów WRE rząd tym właśnie starał się przykuć uwagę zagranicy, co nawet nieźle się udawało.
A jakie są wasze przemyślenia w tym temacie, czego wam brakuje, za czym tęsknicie, jakich kosmetycznych zmian potrzebujemy?

